Noworoczne Dzień Dobry

Okres  Świąt już za nami, teraz pozostaje wyczekiwanie na wiosnę:).

Okres Świąt to czas kiedy moje prace nad domkiem musiały zostać zawieszone, nie mniej jednak w moim kąciku (nie robiąc zbytniego bałaganu i nie przeszkadzając nikomu) powstały w tym czasie dwa nowe, miniaturowe kwiatki w doniczkach.

Miniaturowe azalie


Przyklejanie listka po listku do miniaturki azalii


Nie jestem specjalistką od modeliny, ale lubię z nią pracować. Kwiaty to wyzwanie dla mnie. Tworzenie miniaturowych kwiatów zajmuje mi mnóstwo czasu. 
Nie odkryłam jeszcze drogi "na skróty", dlatego mozolnie wykonuję płatek po płatku i listeczek po listeczku.


Miniaturowe drzewko w porównaniu z buteleczką lakieru do paznokci






Jak widać kwiatek  w porównaniu z tym co miałam pod ręką (buteleczka lakieru do paznokci) jest niewielki.
Płatki osadzone są na drucikach do wykonywania bukietów, dostępnych praktycznie w każdej kwiaciarni, druciki te łączę bardzo ściśle - tak powstaje pień drzewka, oplatam go taśmą do kwiatów naturalnych, która pod wpływem ciepła skleja się. Dodatkowo pień drzewka smaruję klejem stolarskim (tak na wszelki wypadek) i maluję. Tak przygotowane drzewko (jeszcze bez liści) "sadzę" w doniczce. W doniczce umieszczam piankę, zazwyczaj jest to pianka do kwiatów suchych (szara), tym razem użyłam kawałka pianki do ocieplania czyli tego co miałam dostępne pod ręką. Piankę umocowuję w doniczce również za pomocą kleju stolarskiego, kładąc jego warstwę zarówno na spodzie doniczki jak i na wierzchu pianki. Jak cała mikstura (z umocowanym pniem) zastygnie i sklei się, maluję ją i na końcu przyklejam listek po listku. Do przyklejania modeliny do drucików używam kleju podobnego do znanej wszystkim "kropelki" z tym, że ten klej ma konsystencję żelu, co powoduje, że nie rozlewa się i zastyga trochę wolniej niż standardowa "kropelka".

Kwiaty to obiekty mało statyczne, powinny żyć, wręcz falować, ich delikatność jest dla mnie trudna do uchwycenia, ale nie zrażam się. Domek ma "tonąć" w kwiatach i choćby nie wiem ile mi to zajęło czasu, będę od czasu do czasu, w przerwach nad budową wracać do tworzenia kwiatów.
Kolekcja moich miniaturowych kwiatków wygląda teraz jak na zdjęciu poniżej (a domku wciąż brak:).



Miniaturowe kwiatki z modeliny - kolekcja z azaliami

Komentarze

  1. Już kiedyś tak sobie pomyślałam, że mamy w Polsce jedną specjalistkę od miniaturowych dań i drugą od miniaturowych kwiatów.;) Piękne są! Wszystkiego dobrego w Nowym Roku Agnieszko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewo, uwielbiam kwiaty w każdej postaci, muszę się jednak jeszcze dużo, dużo nauczyć:)

      Usuń
    2. Nic dodać, nic ująć - dokładnie tak jak napisała Ewa. Jesteś prawdziwą mistrzynią!

      Usuń
  2. Zgadzam się w zupełności z Ewą, o tym samym pomyślałam patrząc na te piękne, szczegółowe i bardzo realistycznie wyglądające listki, płatki. Wszystkie razem wyglądają po prostu cudownie, gratuluję!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się staram oddać jak najbardziej realistyczny wygląd, ale kwiaty to takie ulotne istoty, że sprawia mi to trochę kłopotu:) Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Wyglądają przepięknie! Niewiarygodne że nie są to prawdziwe kwiaty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kwiaty wyglądają jak żywe. Piękny efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że takie wrażenie te kwiatki sprawiają. Dziękuję.

      Usuń
  5. Podziwiam Pani prace !!! są śliczne i dopracowane , od paru dni śledzę ten blog i po prostu dech mi zapiera:) Chylę czoło:) Też uwielbiam takie plastyczne prace ale przekładam jak na razie je na ścianę lub na torty:) zabieram się również za wykonanie domku na prezent dla córek szwagra i mam nadzieję że pójdzie nawet gładko:) pozdrawiam.
    Justyna Wojtysiak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Bardzo mnie cieszy, że moje prace podobają się, sprawia to, że to co robimy ma sens:) Cały czas zdobywam nowe i nowe doświadczenia i jedyne czego żałuję to to, że mam do dyspozycji tak niewiele czasu i tyle rzeczy do zrobienia:) Proszę napisać jak przebiegają prace nad domkiem. W razie problemów służę swoim skromnym doświadczeniem.
      Pozdrawiam, Agnieszka

      Usuń
  6. When I look at your collection of flowers that you have made, I have so much admiration for you. You have a really good sense of proportion and for catching the tiny details that make the flowers breathe! I am in AWE!

    elizabeth

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you Elizabeth, opinions such as yours make me want to work with miniatures more and more and better and better.
      Thank you very much.
      Agnieszka

      Usuń
  7. Jestem pod wrażeniem Twoich kwiatów, Agnieszko. Są cudowne. Rzadko zdarza się widzieć tak realistyczne i ładne kwiat z modeliny. Te piwonie na komodzie to mistrzostwo świata!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu. Potrzeba nabrania dystansu do budowanego domku powoduje, że w przerwach uciekam do kwiatów.
      Agnieszka

      Usuń
  8. Cudne, cudne, cudne i jeszcze raz cudne

    OdpowiedzUsuń
  9. Delikatność, urok i właśnie to,że wyglądają jak żywe jak najbardziej Ci się udało! Z Twoim talentem na pewno odniesiesz sukces. Mnóstwa czasu na to przepiękne hobby życzę Tobie w tym miejscu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, tak trudno zatrzymać coś co tak szybko przemija. Miniaturki pozwalają na stworzenie niemalże całego świata:) I to jest w nich urzekające, że możemy wyczarować dookoła siebie, na niewielkiej przestrzeni wszystko o czym marzymy:).

      Usuń
  10. To co robisz ma jakąś taką niezwykłą elegancję. Jakimś cudem przegapiłam wszystkie nowości w konstruowaniu Twojego domku. Ostatnio siedzieliśmy z Arkiem i podziwialiśmy Twój kunszt (tzn. on głównie podziwiał, bo ja jestem prosta kobieta i nie wyłapuje tych wszystkich detali technicznych :D). Próbujemy w końcu zaprojektowac bryłę domu, ale jest to naprawdę trudne (chcielibyśmy żeby był taki "ciekawszy"). No ale jak to mówia Nowy Rok- nowe wyzwania!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, pierwsze moje prace były bardzo, bardzo niezgrabne, niedokładne i dzisiaj trochę z rozrzewnieniem spoglądam na nie. Pierwszy domek budowałam szybko, bo chciałam go mieć już i natychmiast. Dzisiaj oczekuje w kolejce na remont kapitalny, który mu obiecałam:) Następny domek to już bardziej przemyślany projekt, bardziej precyzyjny i dokładny. Obecny staram się tworzyć bez pośpiechu i dokładnie. Nie zawsze jednak udaje się osiągnąć zamierzony efekt, kiedyś odpuszczałam, zostawiałam jak jest, bo szkoda było czasu. Nie warto. W końcu domek dla lalek to nie tylko świetna zabawa, odskocznia od codzienności, pasja i zamiłowanie do miniatur, Domek dla lalek to coś co mam nadzieję pozostawimy jako swoje dzieło i im precyzyjniej będzie wykonane, tym większe szanse, ze będzie cieszyć kolejne pokolenia (chociaż na razie mam dwóch wnuków i nie sądzę, żeby ich interesowały domki dla lalek, chociaż może...?) Życzę powodzenia, gdyby potrzebna była pomoc, służę swoim skromnym doświadczeniem, Agnieszka

      Usuń
  11. Wspaniałe - jak żywe! Niezwykle realistyczne - aż trudno uwierzyć, że są z modeliny; patrzę i aż czuję zapach!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystkie kwiaty wyglądają jak prawdziwe, aż trudno uwierzyć że to miniaturki :)
    Ale moim ulubieńcem nadal zostaje ten biały, maleńki cyklamen, który zrobiłaś już kiedyś i na którego widok wtedy nie mogłam oderwać oczu przez długi czas :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na bloga zaglądam już od bardzo dawna. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Kwiatki wyglądają bardzo realistycznie. Pani blog sprawił, że sama postanowiłam się zająć miniaturami. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się osiągnąć taki poziom :-).

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo dziękuję, mam nadzieję, że niedługo znajdę więcej czasu na tworzenie nowych kwiatów, nie jest to takie trudne jak się może wydawać. Na pewno Ci się uda. Gdybyś miała pytania, napisz proszę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak, to strzał w dziesiątkę! kwiaty jak żywe, sama spróbuję! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza