piątek, 29 marca 2013

Miniaturowe Fiołki Alpejskie


Czas Świąt Wielkanocnych kojarzy mi się z wiosną, kwiatami, słońcem,  pierwszym, nieśmiałym śpiewem ptaków.  Tego wszystkiego niestety w tym roku w czasie tych wiosennych świąt  będzie nam niestety brak.

Być może stąd też poczułam ochotę na stworzenie swoich małych kwiatków, niezależnych od kaprysów natury,  kwiatków, które oczywiście ozdobią wnętrze domku dla lalek.

Modelina to bardzo wdzięczny materiał do pracy (chociażby ze względu na sterylność pracy w przeciwieństwie do dłubania w drewnie). Można sobie więc pozwolić na zabawę z modeliną już po porządkach świątecznych bez obawy ich zakłócenia.

Wybór padł na nieśmiałego cyklamena, czy też inaczej mówiąc fiołka alpejskiego.

Najtrudniejszą czynnością dla mnie jest odpowiednie dobranie kolorów do prac wykonanych z modeliny, tak aby jak najwierniej oddawały rzeczywistość. Miniaturki z modeliny wymagają również dość dużo precyzji (to akurat moja słaba strona:).

Prezentując  miniaturkowe  cyklamenyy,  życzę wszystkim na przekór aurze  pogodnych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy.

Miniaturowe kwiaty w doniczkach do domku dla lalek
Miniaturowe kwiaty z mebelkami dla lalek.


poniedziałek, 18 marca 2013

Malutka historia malutkich mebelków


Zastanawiałam się dlaczego przedmioty stare, niejednokrotnie mocno zniszczone przez czas budzą w nas zachwyt.  Być może dlatego, że są niemymi świadkami jakiejś histori..., którą zamknęły w sobie, a być może dlatego, że są jedyne i niepowtarzalne, bo każda rzecz starzeje się inaczej?
Dosyć  przemyśleń! :). Zawsze zachwycały mnie prace związane z decoupage, postarzanie współczesnych przedmiotów to nie to samo co przedmioty noszące na sobie upływ czasu, ale jednak to też forma nadawania zwykłym przedmiotom niezwykłego wyglądu, tworzenie czegoś niepowtarzalnego.

Ostatni tydzień upłynął mi na nauce trudnej (dla mnie) sztuki dodawania lat oczywiście miniaturowym mebelkom. 
Co prawda nie mam jeszcze pokoju dla nich, ale przecież nie wszystko musi być po kolei:).

Od razu przepraszam za bałagan na zdjęciach (w tle:).



Miniaturowa szafa w przygotowaniu do malowania







Gotowe mebelki z surowego drewna zostały najpierw wyszlifowane papierem ściernym,  następnie usunęłam ubytki w mebelkach przy pomocy szpachli do drewna.  






Fragment kolczyka wykorzystany jako "ornament"







Wycięłam również ornament z drewnianego kolczyka, który przykleiłam nad i pod drzwiami  szafy.







Szafa w trakcie malowania








Tak przygotowane mebelki pomalowałam najpierw bejcą do drewna, aby potem nakładać na tak przygotowaną powierzchnię białą farbę, warstwa po warstwie,  prawie suchym pędzelkiem. 















Tak oto nowe mebelki zostały nieodwracalnie zmienione:)

Przed.....


Mebelki do pokoju w domku dla lalek przed malowaniem.


I tuż po.....
Mebelki po malowaniu













środa, 13 marca 2013

Wielkie, małe robótki ręczne.


Jak w każdym domu, tak samo w miniaturowym istotną (nawet chyba najważniejszą) rolę odgrywają dodatki. To one właśnie nadają charakter wystrojom wnętrz oraz "podpis" właściciela.  
W życiu codziennym nie potrafię obyć się bez poduszek i poduszeczek:). Mój "jasiek" jeździ ze mną w podróże służbowe, a noc w hotelu bez niego to koszmar:).

Dlatego też nie mogło zabraknąć  tego ważnego elementu również w miniaturach.

Miniaturowe haftowanie




W tym miejscu składam wyrazy uznania wszystkim Paniom haftującym, szydełkującym, potrafiącym zaczarować nitki i niteczki, bo mnie mi nauka haftowania, zajęła trochę czasu:).







Wyszywanie miniaturowych wzorów haftem krzyżykowym






Każdy wzór musiałam dostosowywać do skali. Do haftowania użyłam dwóch nitek muliny i kanwy 60. Dzielnie walczyłam z grubością haftu.







Miniaturowe poduszki prawie w komplecie.










Efekt nie do końca zadowalający (następnym razem na pewno będzie lepiej:)).




Poduszeczki do domku dla lalek


Więcej jednak czasu niż haftowanie zajęło mi wydzierganie szydełkiem narzuty oraz firaneczek (firanek powstało kilka, po wypraniu i wysuszeniu  robótki okazywało się, że kordonek sztywnieje i nie chce się układać). Miałam jeszcze gdzieś ze starych zapasów trochę atłaska (bardzo cieniutki i delikatny kordonek używany w dawnych czasach do obrabiania chusteczek do nosa), niestety nie starczyło na ani na narzutę ani na firanki. Wiele czasu spędziłam więc na poszukiwaniach najcieńszego z możliwych kordonków. Znalazłam kordonek o grubości 80,  narzuta powstała jak widać na zdjęciu, niemniej jednak gdyby ktoś z Państwa wiedział gdzie można kupić jeszcze cieńszy kordonek będę wdzięczna za informację. 


Łóżko w wiejskim domku dla lalek

Łóżko w wiejskim domku dla lalek


Tak prezentują się poduszeczki, narzuta i firanki w moim wiejskim domku dla lalek.

Wiejski domek dla lalek

Wiejski domek dla lalek

We wszystkich pracach jak zwykle towarzyszyła mi Julka, chyba już znudzona zaangażowaniem Pani w prace dla niej niezrozumiałe.

Julka






piątek, 8 marca 2013

Podziękowanie

Bardzo, bardzo dziękuję wszystkim za ciepłe i miłe słowa, które otrzymałam na blogu, drogą mailową jak i na Facebooku. To bardzo budujące, jeżeli hobby, w które wkłada się całe serce, wywołuje uśmiech na twarzy i powoduje, że obcy ludzie w tak pozytywny sposób reagują na widok miniaturek.
Program Dzień Dobry TVN z całą pewnością pomógł mi chociaż odrobinę zaczarować kilka osób miniaturowym światem domków dla lalek. 
Bardzo dziękuję ekipie TVN, która pomogła mi przezwyciężyć stres zarówno w trakcie kręcenia materiału filmowego jak i przed występem w studio. Wszyscy, z którymi miałam okazję się spotkać to bardzo mili ludzie, a stres miałam ogromny:).
Zachęcam Państwa gorąco do zaglądania od czasu do czasu na mojego bloga, na którym będę starała się Państwu przybliżyć zaczarowany świat miniaturek, pokazać jak w domowy sposób można poradzić sobie z pozoru trudnymi do wykonania elementami wyposażenia domku dla lalek.
Gdyby ktoś zajrzał na bloga, a nie widział materiału filmowego - zapraszam:)

http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/miniaturowy-swiat,79013.html