niedziela, 24 stycznia 2016

800 gram szpachli

Budowa moich nowych domków dla lalek ruszyła. Poświęcam im każdą wolną chwilę bo to jest to co chyba najbardziej lubię w miniaturowym świecie - budowa, budowa, budowa.


Tak wyglądają obecnie:

Magnolia i La Gentilhommière
La Gentilhommière:

Został jedynie pomalowany wewnątrz (sufity i ścianki działowe) i to zajęło mi dokładnie cały weekendowy dzień, z tym że nie zaznaczyłam sobie, gdzie która ścianka była i mam teraz ogromną zagadkę, bo nic mi nie pasuje :).


Magnolia:

Tak jak się tego spodziewałam, Magnolia zużyła już prawie 1 kg szpachli, 10 arkuszy papieru ściernego i 1 rolkę taśmy maskującej. Każda ścianka wymaga szpachlowania, po połączeniu ścian kolejne szpachlowanie i polerowanie, i tak w kółko.
Początkowo miałam zamiar wykorzystać tylko oryginalne elementy domku, niestety to się nie uda. Rozsypują się w rękach.

Rozsypujące się w rękach elementy Mangolii
Próbowałam to ratować, sklejać, szpachlować ale po kilkunastu godzinach ukradzionych nocy, doszłam do wniosku, że to nie ma sensu. Okienka muszę zrobić sama. Wszystko wylądowało na złomowisku :)

Złomowisko okien i drzwi Magnolii



Domek pomalowany jest na biało (nie jest to kolor docelowy), bo białą farbę traktuję jako podkład tak aby właściwy kolor był jednolity. Istotne jest również to, że  na malowanej powierzchni widać wyraźniej miejsca nierówne, które wymagają poprawek.


Ściana frontowa Magnolii


Na szczęście uniknę wykonywania drzwi, znalazłam odpowiednio małe - do Magnolii nie pasują żadne dostępne standardowe okna, a znaczne powiększanie otworów w i tak kruchej sklejce mogłoby się skończyć katastrofą



Ściana tylna, a właściwie jej brak - Magnolia z tyłu

Magnolia będzie utrzymana w kolorystyce, która będzie pasowała do mojego ulubionego (z wielkim trudem zdobytego) wózeczka:
Miniaturowy wózeczek firmy Bodo Hennig



Dużym ułatwieniem przy pracach nad domkami jest podstawka obrotowa (przeznaczona pod telewizor). Ta, której ja używam ma 40 cm średnicy i udźwig 150 kg. Da więc radę nawet dużemu domkowi. Trzeba tylko dodatkowo od góry i od spodu położyć na nią coś antypoślizgowego, tak aby obracany domek nie przesuwał się (idealna jest podkładka antypoślizgowa pod dywany). 
Drugim dużym ułatwieniem przy bałaganie, farbach i szlifowaniu są podkłady pod panele, wykonane ze styroduru, w różnych grubościach. Ja kupuję opakowanie 3 mm, stanowi to idealne zabezpieczenie stołu, podłogi przed domkowymi szaleństwami. Takiego podkładu używam wielokrotnie, można go przetrzeć szmatką i zostawić na później. Podkłady są w dużych arkuszach, ale można je dociąć bezproblemowo pod wymiar np. stołu, na którym pracujemy. Niestety nie zabezpieczą przed cięciem a jedynie chlapaniem :).


Obrotowa podstawka pod telewizor oraz podkłady pod panele - bardzo pomocne przy pracach z domkami dla lalek




niedziela, 3 stycznia 2016

Nowy Rok - Nowe Wyzwania


O jakich prezentach mogłam marzyć? Oczywiście o domkach, które uwielbiam budować. 
Nowy Rok a więc nowe wyzwania. Dwa domki dla lalek, które mam zamiar zacząć budować pochodzą od dwóch różnych producentów. Dwa domki i dwie niezupełnie zgodne z oczekiwaniami niespodzianki.

La Gentilhommière 


Nazwa domku nie tylko trudna do napisania, do wymówienia również:) Ogromny domek w stylu francuskim (moim ukochanym). 17 pokoi, olbrzymi hol na wysokość dwóch pięter, cudowne poddasze i ... 70 kg wagi. Domek został ku mojemu przerażeniu na palecie, w związku z czym wnosiłam go do domu kawałek po kawałku. Dlatego też zależało mi aby jak najszybciej go wstępnie złożyć, żeby nie zapodziać nigdzie żadnego elementu. Wbrew oczekiwaniom - niestety nie wszystkie elementy pasowały jeden do drugiego idealnie. Czeka mnie więc w najbliższym czasie szpachlowanie niedoróbek przy cięciu. Domek zbudowany jest z różnych materiałów, jest tu sklejka, płyta mdf oraz kilka elementów konstrukcyjnych wykonanych z surowego drewna.

Nie mam jeszcze pomysłu na to jak będzie wyglądał kolorystycznie, wiem tylko jedno, że jego wykończenie zajmie mi dużo, dużo czasu. Poniżej zdjęcie domku, którego szkielet jest już zmontowany na stałe, natomiast ściany wewnętrzne tylko przymocowane tymczasowo.


La Gentilhommière - domek dla lalek w stylu francuskim


Greenleaf Corona Dollhouse Kit Magnolia


Domek w stylu amerykańskim - jedno wielkie rozczarowanie. Domki tej firmy są zastanawiająco tanie i to powinno mi było dać do myślenia. Przygotowałam się na to, że będzie to domek z cienkiej sklejki, wstępnie przycięty, mały, ale to co ukazało się moim oczom po niecierpliwym otwarciu pudełka kompletnie mnie rozczarowało. Cóż to takiego ? Otóż każdy element jest wstępnie wycięty  - wstępnie wycięty oznacza w tym przypadku nacięcie arkusza sklejki niekoniecznie tak aby było w miarę łatwo wydostać z niej elementy domku. Każdy arkusz jest z innego rodzaju, gatunku sklejki, przy czym moje pojęcie sklejki daleko odbiega od tego co zawierało pudełko. To coś podobnego do sklejki, kruszącego się przy każdym dotknięciu, z mnóstwem drzazg i zaszpachlowanych niedbale fragmentów. Na dodatek arkusze tego czegoś są wypaczone, zwijając się w sobie znanych kierunkach.
Totalne załamanie.
No cóż, w pierwszej chwili schowałam toto w najdalszy możliwy od moich spojrzeń kąt czyli pod łóżko. Byłam zdecydowana zapomnieć o tym nieszczęściu i dać sobie z tym spokój. W momencie, kiedy ochłonęłam postanowiłam podjąć wyzwanie. Nie będzie to ani łatwe, ani proste ani tanie. Każdy element trzeba pokryć warstwą szpachli i wyszlifować. Część elementów (tych zwichrowanych) trzeba będzie odtworzyć z nowej sklejki. Tak samo z oknami, listwami i innymi drobnymi elementami. Czy dam radę - jestem pełna obaw czy to w ogóle jest możliwe, a domek na zdjęciach producenta wygląda TAK SŁODKO.
Poniżej Nieszczęsna Magnolia w wydobytych z arkuszy niby sklejki kawałkach (te białe to elementy, na które już nałożyłam pierwszą warstwę szpachli). W pudełeczkach są elementy elewacji, okien i drzwi.


Greenleaf Corona Dollhouse Kit Magnolia



Poniżej dwa moje noworoczne szczęścia Magnolia (ta w kawałkach na stole) i olbrzymi La Gentilhommière,
Czego sobie życzę w tym nowym Roku - wytrwałości i konsekwencji, zwłaszcza do mojego marzenia i olbrzymiego rozczarowania - Magnolii.



Magnolia i La Gentilhommière