niedziela, 24 listopada 2013

Efekty niezbyt efektowne

Zastanawiałam się czy w ogóle na tym etapie pokazywać budowę mojego domku. Doszłam jednak do wniosku, że nie wszystko wygląda różowo i tak bardzo ładnie od razu, że proces tworzenia przechodzi różne fazy, w tym tą kiedy nie wszystko wygląda tak jakbyśmy chcieli aby już wyglądało.

Jestem osobą z natury niecierpliwą, niemniej zamiłowanie do miniatur walczy nieustannie z tą cechą. Wykończenie wszystkich elementów wymaga sporo cierpliwości, czasami jesteśmy tuż, tuż blisko celu a jednak tak daleko.

Bryła domku dla lalek jest coraz bardziej widoczna, elewacja w części ma już postać końcową. Zależało mi na tym aby część frontowa nie była w całości otwierana, między innymi na ze względu na to, że otwieranie fasady od frontu bardzo ograniczyłoby możliwości jej wykończenia tak jak to planuję.


Fasada domku dla lalek



Sufit pierwszego piętra nie został jeszcze przymocowany na stałe, umożliwia to łatwiejszy dostęp do wnętrza, gdzie prac wykończeniowych pozostało co niemiara.











Elewacja domu dla lalek - widok z boku.

Elewacja boczna pozostaje niepełna, widoczne przerwy to miejsca, w których elewacja będzie otwierana. Ja widać z boku, powstał już zarys schodów prowadzących na poddasze.
Nie mam jeszcze koncepcji jak będą wyglądały drzwi wejściowe, dlatego do czasu aż podejmę decyzję wejście frontowe będzie przestrzenią "open":)  
Mam już za to koncepcję wykończenia widocznych już balkonów.



Niezbędne narzędzia:)


Zdradzę sekret idealnych narzędzi do dociskania klejonych powierzchni poziomych, moi faworyci - dwa żelazka, które idealnie sprawdzają się w przeznaczonej dla nich roli. Pomimo wieku i wątpliwej sprawności nadal są bardzo potrzebnymi przedmiotami. Żelazko "z duszą" zostało dodatkowo wypełnione kamieniami, żelazko młodsze jest wystarczająco ciężkie. Tak oba żelazka przyczyniają się do tworzenia prostych powierzchni, tu na zdjęciu podłogi w holu na pierwszym piętrze.


Hol - pierwsze piętro domku dla lalek.





Praca wykonana przez moje żelazka. 
Widoczne w głębi drzwi są niewykończone, właśnie nad nimi pracuję.












Pastelowe tapety
Pokoje na pierwszym piętrze są w trakcie budowy, niemniej otrzymały już podłogi oraz tapety.Nie jestem zwolennikiem tapet w domku dla lalek, może dlatego, że mój pierwszy domek dla lalek jest wytapetowany od stóp do głów, tapety do domków dla lalek są zazwyczaj zbyt kolorowe, i dominują kolorystycznie nad wnętrzami, niemniej nie mogłam się oprzeć wyglądowi tej delikatnej, pastelowej tapety, która na marginesie dodam jest wykonana z papieru, z którego wykonane są prawdziwe tapety. Jak widać ze ścian wystają kabelki przeznaczone dla kinkietów. W całym domku zostały już poprowadzone kable elektryczne, ale to temat na odrębny post.


Elementy wykończenia - listwy przypodłogowe.




Widoczny na tym zdjęciu pokoik to jeden z pierwszych, który otrzymał już listwy przypodłogowe, listwy przy suficie, wykończenie przejścia miedzy dwoma przestrzeniami w jednym pokoju, co wcale nie oznacza, że prace w nim zostały zakończone (przy okazji zdjęc dostrzegłam w nim jeszcze kilka niedociągnięć).














Prac przede mną bez liku, ale wszakże zima nam się zaczyna, czyli najlepszy czas na oddanie się ulubionym zajęciom w przytulnym, domowym zaciszu....